|
Dobrze powiedziane Wiadomość w sekretarce automatycznej: "Niestety nie mogę teraz rozmawiać, ale w nagłych przypadkach: do ryby białe, do mięsa czerwone". Alex Bespaloff, przez ponad 20 lat pisał winne felietony dla "The New York Times"
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Filoksera. Historia żółtej mszycy 23-12-2009 Andrzej Daszkiewiczdrukuj
Gdy latem 1863 roku w jednej z kamienistych winnic w wiosce Pujaut nad Rodanem zaczęły schnąć liście kilku krzewów, nikt nie przypuszczał że rozpoczęła się właśnie wielka wojna.
Galusy na liściach Sama mszyca nie ułatwiała życia badaczom. Początkowo znano jedynie jej formy żeńskie, bezskrzydłe i żerujące na korzeniach. Pojawienie się pierwszego osobnika uskrzydlonego w hodowli założonej przez Planchona po 15 lipca pozwoliło wyjaśnić szybkość, z jaką plaga się rozprzestrzeniała, natomiast sam cykl życiowy przez wiele lat pozostawał nieznany. Kolejny przełom nastąpił 11 lipca 1869 roku, gdy Planchon i towarzyszący mu jego szwagier Jules Lichtenstein, również biolog, w jednej z badanych przez siebie winnic znaleźli na kilku liściach czerwone narośle, tak zwane galusy, w których znajdowały się dziesiątki mszyc, identycznych ze znajdowanymi wcześniej na korzeniach. Kilka dni później obu naukowców wezwano do Bordeaux, by obejrzeli ginącą winnicę w gminie Floirac. Tam również znaleźli filokserę. Gdy wrócili do Montpellier, czekała już na nich przesyłka nadana w Bordeaux przez Léo Lalimana, pasjonata badającego i propagującego zamorskie gatunki winorośli. Zawierała ona liście z kilku krzewów z winnicy Lalimana wraz z galusami, zarówno z winorośli europejskiej, jak i z amerykańskiego gatunku Vitis cordifolia. W galusach znów znaleziono identyczne mszyce. Wtedy to właśnie Lichtenstein przypomniał sobie o notatce, którą czytał dziesięć lat wcześniej w jednym z amerykańskich pism poświęconych rolnictwu. Opisano tam identyczne galusy na liściach amerykańskich odmian winorośli. Tylko w dwóch szczegółach notatka amerykańska różniła się od tego, co Lichtenstein znał ze swych licznych już obserwacji. Amerykańskiej winorośli obecność mszyc wydawała się w niczym nie przeszkadzać, no i nie wspominano ani słowem o korzeniach. Czyżby insekt żyjący w swego rodzaju symbiozie z krzewem jednej z amerykańskich odmian przypłynął z nim do Europy? Biolodzy kontra chemicy
Lichtensteinowi i Planchonowi kilka lat zajęło przekonywanie sceptycznie nastawionych kolegów do swej teorii o amerykańskim pochodzeniu filoksery. Jeszcze dłużej, bo blisko dwadzieścia lat, trwało przekonywanie środowiska producentów wina i polityków, że jedyną sensowną metodą walki z plagą jest szczepienie szlachetnych europejskich odmian na amerykańskich podkładkach. Nie było to proste, bo za przeciwników Planchon miał silne lobby przemysłu chemicznego, wietrzącego świetną okazję do zarobienia ciężkich pieniędzy na sprzedaży niezbyt skądinąd skutecznych środków chemicznych mających zwalczać mszyce. Propagowano też inne, często zupełnie szarlatańskie metody, jak ta zaproponowana w Beaujolais, gdzie w jednym z miasteczek dwa razy dziennie zwalniano chłopców ze szkoły, by poszli oddać mocz na zaatakowane krzewy.
Okazuje się jednak, że przeciwnicy winnych Frankensteinów mieli trochę racji, choć nie tam, gdzie chcieli. Badania prowadzone przez Dave’a Smarta z uniwersytetu w Davis pokazały ostatnio, że dobór podkładek ma znaczący wpływ na zawartość cukru w dojrzałych gronach, większy niż inne często przytaczane czynniki, takie jak prowadzenie krzewu i kontrolowanie rozrostu liści. Podkładki najpowszechniej dziś stosowane w Kalifornii, a popularne i gdzie indziej, przyczyniają się do zwiększenia zawartości cukru, czego konsekwencją jest widoczny niemal wszędzie wzrost zawartości alkoholu w powstających dziś winach. Dotychczas wiązano ten efekt głównie z rozwojem metod pracy w winnicy i globalnym ociepleniem. Smart twierdzi, że w nie szczepionych krzewach dojrzewanie aromatów i wzrost zawartości cukru odbywają się harmonijnie i w tym samym czasie, zaś niewłaściwie dobrane korzenie niszczą tę harmonię i zawartość cukru rośnie za szybko. Stwierdza też, że nasza wiedza o wpływie korzeni na roślinę jest wciąż szczątkowa. Zwycięzców brak Wygląda więc na to, że filoksera miała i wciąż ma większy wpływ na zawartość naszych kieliszków niż kiedyś powszechnie sądzono. Do tego doniesiono ostatnio o odkryciu nowej odmiany mszycy, atakującej również gatunki winorośli odporne na znane dotąd formy filoksery. Widać więc, że w wojnie toczonej od blisko półtora wieku nie widać jak dotąd perspektywy zwycięstwa żadnej ze stron. Niektórzy pesymiści twierdzą, że jedynie metody inżynierii genetycznej mogłyby przechylić szalę na stronę człowieka. Nie wyjaśniłem, skąd się wzięła filoksera w Pujaut. Otóż mieszkający kilka kilometrów od miasteczka niejaki pan Borty miał znajomego Amerykanina, który odwiedził go w roku 1861 i na widok małego, dobrze utrzymanego ogrodu gospodarza obiecał mu, że przyśle kilka sadzonek ciekawych winorośli z USA. Kilka miesięcy później paczka nadeszła ... Cykl życiowy filoksery
Poznanie pełnego cyklu życiowego filoksery zajęło wiele lat. Już sam w sobie nie jest on prosty do zrozumienia, a sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że inaczej wygląda on na Vitis vinifera, a inaczej na winoroślach amerykańskich, do tego w istotny sposób zależy od klimatu. Pełny cykl przedstawia się jak następuje. Z tak zwanego jaja zimowego złożonego w szczelinach kory rośliny wylęga się larwa, która wpełza na liście i tam wstrzykuje ślinę w roślinę, wywołując powstanie galusa. W nim się chroni rozmnaża partenogenetycznie, czyli bezpłciowo, składając jaja, z których wykluwają się kolejne, identyczne osobniki. Przez wiosnę i lato powstaje w ten sposób od czterech do siedmiu kolejnych generacji mszyc. Część z nich jesienią migruje w stronę korzeni, gdzie znów bezpłciowo powstają kolejne pokolenia. W pewnym momencie może powstać osobnik odmienny, uskrzydlony, składający jaja z których wykluwają się dwie formy płciowe, mniejszy osobnik męski i większy żeński. Po zapłodnieniu samica składa jajo zimowe w korze winorośli i cykl się zamyka. Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Dziś: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Wczoraj: 21 maja 2012 Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||














Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

