|
Dobrze powiedziane William Faulkner, który wiedział co nieco na ten temat, zauważył, że cywilizacja narodziła się wraz z odkryciem fermentacji. Barbara Holland, w swej książce "Radość picia"
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Wino, kobiety i seks 27-11-2010 Ewa Rybakdrukuj
Historia wina już od czasów starożytnej Grecji podszyta jest erotyzmem i rozwiązłością. Starożytne obrzędy ku czci Bachusa ewoluowały od święta ognia, wody, urodzaju, płodności i miłości do rozpustnych orgii z udziałem wianuszka nadużywających wina satyrów i bachantek, tańczących w ekstatycznym szale w orszaku greckiego boga. Kiepska reputacja bachantek na stałe zapisała się w historii i kulturze. Wyuzdane menady nie uszły pędzlom Tycjana, Rubensa czy Levêque’a, by ostatecznie zestarzeć się, pomarszczyć i przycupnąć po cichu w słowniku jako ładniejsze określenie kobiety rozwiązłej. Same bachanalia stały się natomiast symbolem zbytniego rozpasania i zostały zakazane. Wino było napojem miłosnym, uwalniającym zmysły od zbytniego skrępowania, symbolem emocjonalnego wyzwolenia. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że poprawia ukrwienie mózgu, wywołuje stan euforii i osłabia reakcje obronne związane ze wstydem. Stąd wszystkie, jakkolwiek dość zabawne, przepisy na miłosne eliksiry bazują na czerwonym winie. Towarzyszą im, rzecz jasna, odpowiednie zaklęcia, zawsze intensywnie pachnące szaleństwem. Ten historyczny tandem wciąż na nowo inspiruje. O winie i miłości tworzy się wiersze, opery i udane piosenki, że wspomnę tylko Red, Red Wine Boba Marleya czy Vino, dinero y amor pośmiertnie panującego Elvisa Presleya. Toast za libido… Może więc coś w tym jest? Pędząca z postępem enologia, być może nieumyślnie, odziera wino z tego przyjemnego woalu. Słowa namiętność, pożądanie czy rozwiązłość w nauce zastępowane są brutalnymi: libido, popęd, potencja, narządy. Kilka miesięcy temu The Journal of Sexual Medicine opublikował wyniki ciekawych badań dotyczących wpływu wina na poprawę libido. Pojawiło się mnóstwo głosów oburzenia, że nauka zajmuje się czymś tak błahym jak seks, ale ostatecznie według Zygmunta Freuda seks to przecież jeden z głównych motorów wszelkich działań Homo sapiens. Naukowcy z Uniwersytetu we Florencji postawili hipotezę, że jedna bądź dwie lampki czerwonego wina dziennie podwyższa poziom kobiecego libido i zwiększa satysfakcję z życia erotycznego. O pozytywnej korelacji między umiarkowanym spożyciem czerwonego wina a zdrowiem seksualnym wspominano już wielokrotnie, dotąd jednak zajmowano się wyłącznie płcią brzydką. Jak się okazuje, korzystne działanie szlachetnego wina nie omija kobiet: przeciwutleniacze w nim zawarte mają istotny wpływ na układ naczyniowy i poprawiają ukrwienie kluczowych dla seksualności narządów. Z mózgiem na czele, oczywiście. Do rzeczy jednak: jak to się stało? Florenccy naukowcy ze szpitala Santa Maria Annunziata poddali eksperymentowi 798 kobiet w wieku od 18 do 50 lat. Wszystkie pochodziły z jednego regionu geograficznego i nie deklarowały problemów związanych ze zdrowiem seksualnym. Spośród wszystkich pań wydzielono trzy grupy: pierwszą stanowiły kobiety spożywające 1–2 kieliszki czerwonego wina dziennie, drugą – kobiety pijące sporadycznie oraz pijące więcej niż te w grupie pierwszej, a trzecią – abstynentki. Każda uczestniczka badania dostała do wypełnienia standardową ankietę Female Sexual Function Index (FSFI), wykorzystywaną do oceny jakości życia seksualnego kobiet. Za odpowiedzi na dziewiętnaście pytań o pobudzenie, orgazm, ból i ogólną satysfakcję seksualną można otrzymać od 2 do 36 punktów – większa liczba punktów oznacza lepszą jakość życia erotycznego. Podsumowanie wyników ankiet było zaskakujące: panie z pierwszej grupy, czyli pijące umiarkowanie i regularnie, uzyskiwały średnio 27,3 punktów; co ciekawsze – znajdowały się w niej kobiety przekraczające średni wiek pań z pozostałych dwóch grup, choć z wiekiem kobiece libido zwykle zmniejsza się. Dla porównania abstynentki otrzymywały średnio 24,4 pkt., natomiast panie pijące więcej niż dwie lampki dziennie – 25,9 pkt. …i toast za potencję W tegorocznym raporcie Światowa Organizacja Zdrowia obniżyła ilość wina, którą można spożywać bez ryzyka. Panowie mogą więc bezpiecznie pić do dwóch lampek dziennie. Panie – tylko jedną. Jednak najnowsze wyniki australijskich badań z pewnością uspokoją mężczyzn pijących umiarkowane ilości wina. Zachodnioaustralijski Instytut Badań Medycznych przebadał grupę 1580 mężczyzn, dzięki czemu zdementował plotki o tym, jakoby niewielkie ilości alkoholu mogły powodować impotencję. Jeśli dodać do tego korzystny wpływ składników czerwonego wina na układ sercowo-naczyniowy, okazuje się, że regularne spożywanie niewielkich ilości nie tylko nie szkodzi, lecz wręcz poprawia stan zdrowia seksualnego. Prowadzący badania zaznaczają jednak, że chodzi o ilości nieprzekraczające zalecanych norm, a stosowanie wina jako afrodyzjaku wymaga od mężczyzn wyjątkowej samokontroli – łatwo przekroczyć granice i napytać sobie biedy. Wino jest dobre na miłość. A co, gdy jej brak? Bob Marley miał na to prostą odpowiedź i śpiewał: Red, red wine you make me feel so fine Abstrahując od medyczno-socjologicznych dyskusji na temat wina, jest ono jedynym trunkiem, który znakomicie wpisuje się w całe teatrum aktu miłosnego, począwszy od pierwszego spotkania, poprzez flirt, wyrafinowaną grę wstępną, spełnienie – aż po kieliszek szampana podany do śniadania po pełnej uniesień nocy. Wspiera kochanków intelektualnie, bezpretensjonalnie wypełnia kłopotliwe czasem chwile milczenia, pozwala przełamać nieśmiałość i wstyd, a w nagrodę dopieszcza pobudzone zmysły. A butelka dzielonego niegdyś wina, otwarta choćby po latach, wywoła lawinę wspomnień. Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Dziś: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Wczoraj: 21 maja 2012 Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
|||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||









Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

