Magazyn Wino


Wyszukiwarka win

Wyszukiwarka zaawansowana

Newsletter

Aby zamówić bezpłatny
biuletyn portalu
MagazynWino.pl, wpisz
w poniższe pole
swój adres e-mail.

Dobrze powiedziane

Cabernet jest dla lekarzy, prawników i biznesmanów. Pinot noir jest dla artystów i ludzi cieszących się życiem.

Jean-Marie Fourrier (Domaine Fourrier, Burgundia)

Promocja!
Zamów prenumeratę
a otrzymasz prezent

Magazyn Wino

01-510 Warszawa
ul. Gen. Zajączka 11/C5
tel. +48 22 312 40 30/31
fax +48 22 312 40 01
redakcja@magazynwino.pl

Płatności przez internet - dotpay

A A A

Archiwum Magazynu WINO Archiwum wydań Numer 49 (1/2011) Artykuły


O walcowaniu słów kilka

22-11-2011

Andrzej Daszkiewicz


drukuj

Krążyłem wokół tego pomysłu od dłuższego czasu. W kilku poprzednich felietonach zdarzało mi się prawie napisać coś na ten temat, ale wciąż czegoś mi brakowało, więc zwlekałem, ociągałem się, czekałem nie wiadomo na co. Aż wreszcie przyszedł Matt Kramer, świetny felietonista Wine Spectatora (główny moim zdaniem powód, dla którego warto zaglądać do tego czasopisma) i w opublikowanym w połowie listopada w portalu winespectator.com artykule zrobił wszystko za mnie, w dodatku pewnie lepiej niż ja byłbym w stanie.

Kramer pisze tam o odpowiedzi, jakiej udzielił jednej ze współbiesiadniczek, która spytała, dlaczego w Kalifornii nie powstają takie wina, jak ten burgund Jadota, który właśnie pili. Dlaczego większość win z Kalifornii jest do siebie tak bardzo podobna? Odpowiedź była prosta. Zdaniem Kramera nie chodzi tu o przeciwstawienie Francja-Kalifornia ani żadną inną kombinację krajów. Sedno kryje się w tym, czy bardziej cenimy kompozycję czy też wykonanie. Kalifornia jest zorientowana na wykonanie, Francja szczyci się swymi kompozycjami.

Chodzi tu oczywiście o muzykę i odwieczne pytanie, kto jest ważniejszy: kompozytor czy wykonawca. Dla Kramera winiarskim odpowiednikiem wykonawcy jest winiarz, enolog, interpretujący winiarski utwór, jakim jest, jego zdaniem, siedlisko.

Nie będę tu przepisywał całej wypowiedzi Kramera precyzującej i rozwijającej tę z konieczności bardzo uproszczoną wizję muzyki i wina (można ją znaleźć w otwartej części portalu winespectator.com), zacytuję tylko jeden przykład, który przytoczył. Kiedy dawno temu rozmawiał z Louisem P. Martinim, który wraz ze swym ojcem, Luisem M. Martinim, był jednym z pionierów pinot noir w Kalifornii, a zwłaszcza w Carneros, ten stwierdził, że nie jest w pełni usatysfakcjonowany swym pinotem z Carneros. Jego zdaniem, choć klimat Carneros jest dla pinota idealny, to gleba już nie. Za dużo w niej gliny.

W ten sposób Martini, mimo swej sławy jako jednego z najlepszych w tym czasie kalifornijskich winiarzy, zdradził, zdaniem Kramera, swe bardzo europejskie podejście do wina: niedoskonałe „nuty”, jakie daje mu gleba, sprawiają, że nawet najlepsze „wykonanie” nie stworzy z nich prawdziwego arcydzieła.

Jakiś czas temu (Magazyn WINO 4/2010) pisałem tu o Glennie Gouldzie, pianiście jednocześnie wybitnym i kontrowersyjnym, zwłaszcza za sprawą licznych ingerencji w nagrywany materiał muzyczny. Gdy czytałem artykuł Kramera, przypomniała mi się przeczytana gdzieś wypowiedź Goulda z ostatniego okresu życia, gdy dobiegał już pięćdziesiątki (zmarł, mając zaledwie 51 lat). Poproszony o skomentowanie swych młodzieńczych nagrań miał powiedzieć, że za dużo w nich pianistyki, too much piano playing. Domyślam się, że chodziło mu dokładnie o to, że „wykonanie” zagłuszało w nich „kompozycję”. Wspomniane w tamtym felietonie Wariacje goldbergowskie Bacha Gould nagrał w studiu dwa razy, w roku 1955 i w roku 1981. O tym, że są to dwa zupełnie różne wykonania świadczyć może choćby czas trwania utworu. O ile w wersji z roku 1955 na zagranie Wariacji Gould potrzebował zaledwie ok. 38 minut, w roku 1981 grał je o 13 minut dłużej. Liczba nut się przez ten czas nie zmieniła, zmieniło się jednak podejście Goulda do granej przezeń muzyki. Oczywiście tempo nie jest jedyną rzeczą różniącą obie interpretacje, warto wysłuchać obu w skupieniu, najlepiej po kilka razy, by wybrać tę bardziej odpowiadającą słuchaczowi. Lub też, by stwierdzić (jak wielu krytyków), że wbrew swemu bardzo negatywnemu stosunkowi do występów i nagrań na żywo, najlepszą nagraną wersję Wariacji goldbergowskich Gould wykonał w roku 1959 podczas festiwalu w Salzburgu (36 minut, 55 sekund).

Dyskusja na temat wzajemnej relacji kompozycji i wykonania nabiera zupełnie innego sensu w przypadku jazzu, muzyki w dużej części, przynajmniej w teorii, improwizowanej, więc tworzonej przez wykonawcę, który zwykle nie jest kompozytorem wyjściowej melodii. Są co prawda nagrania, w których kompozycja odgrywa rolę fundamentalną (pierwszym, który przychodzi mi na myśl, jest Blue rondo á la Turk Dave’a Brubecka z płyty Time out, napisane w bardzo nie jazzowym metrum 9/8), ja chciałbym jednak zamknąć ten felieton, przywołując przykład kompozycji właściwie banalnej, która jednak dała początek poruszającym, dramatycznym interpretacjom kwartetu Johna Coltrane’a. Prościutki, choć bardzo zgrabnie skomponowany walczyk My favourite things z musicalu Rodgersa i Hammersteina The sound of music (w filmowej wersji z roku 1965 śpiewa go Julie Andrews, 2 minuty 18 sekund), w wersji Coltrane’a odkrywa nieprzebrane pokłady treści i emocji, a wykonywany na żywo trwał często blisko godzinę (John Coltrane. Live in Japan, 1966, 57 minut 19 sekund). Prawdziwa przemiana walczyka w fantastyczny jazzowy walec.

Kto wie, może nie jest przypadkiem, że jazz powstał w tym samym kraju, w którym znajduje się Kalifornia?
 

 Porównanie pierwszej wariacji w nagraniu Glenna Goulda: z roku 1995 (ok. 43 sek.) i z roku 1981 (ok. 1 min. 10 sek.)

 Dave Brubeck z kolegami grają Blue Rondo a la Turk (6 min. 47 sek.)

"My Favourite Things" w wykonaniu Julie Andrews (2 min. 18 sek.)

Kwintet Johna Coltrane'a gra "My Favourite Things" w Japonii (pierwsze z sześciu wideo).

Tekst ukazał się w numerze 49 (1/2011)

Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek

Sytuacja Biodynamiczna

Jutro: 23 maja 2012


Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy.

Dziś: 22 maja 2012


Przez całą dobę czas Korzenia.


Wczoraj: 21 maja 2012


Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia.

Objaśnienia

KorzystneNiekorzystne
Czas owocu Czas liścia
Czas kwiatu Czas korzenia
Czas przejściowy
Więcej o kalendarzu biodynamicznym

Najnowsze wpisy na blogach

Blog Ewy Rybak

Francja na stojąco

Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
więcej

Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego

Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux

Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą...
więcej

Blog Ewy Wieleżyńskiej

Nie pisz o grignolino

Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła
więcej

Blog Andrzeja Daszkiewicza

Prasówka 47

Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie...
więcej

Kalendarz imprez

Najbliższe:
22-24 maja, London International Wine Fair, Londyn, Wielka Brytania
26 maja, Dzień otwartych winnych piwnic, Małokarpacki Szlak Winny, Słowacja
 26 maja, Święto Wina, Janowiec nad Wisłą
31 maja - 3 czerwca,Time for Wine, Budapeszt, Węgry
2-4 czerwca, Vievinum, Wiedeń, Austria
23-24 czerwca, VII Konwent Polskich Winiarzy, Łańcut
28 czerwca - 1 lipca, Bordeaux Fete Le Vin, Bordeaux, Francja

Objaśnienia:
 Impreza organizowana przez Magazyn WINO
 Impreza promująca wina polskie
 Impreza promująca kraj lub region winiarski
 Impreza organizowana przez importera lub sklep
 Targi krajowe

Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!

Sprawdź wszystkie nadchodzące wydarzenia

Złapane w sieci

Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy

Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl)


Wielka Majówka w lubuskich winnicach!

Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl)


Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków

Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl)


Chcesz zrobić dobre wino?

W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl)


Zobacz wszystkie



© MagazynWino.pl | Prawa zastrzeżone | Warszawa 2008-2010
Regulamin | Reklama | Kontakt | Zapytania ofertowe
Serwis przeznaczony jest dla osób pełnoletnich