|
Dobrze powiedziane Wiadomość w sekretarce automatycznej: "Niestety nie mogę teraz rozmawiać, ale w nagłych przypadkach: do ryby białe, do mięsa czerwone". Alex Bespaloff, przez ponad 20 lat pisał winne felietony dla "The New York Times"
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Archiwum Magazynu WINO Szlakiem handlu i apelacji 22-11-2010 Janusz Walczakdrukuj Autor w swym poprzednim artykule wspomniał o problemach ze zdefiniowaniem właściwej apelacji dla win, które zaczął robić z przyjaciółmi. Dziś proponuje szersze spojrzenie na samo pojęcie i genezę apelacji. Systemy apelacyjne i ich wpływ na poziom win są niemal stałym elementem dyskutowanym przez winiarzy i krytyków winiarskich. Może to stwarzać wrażenie, że nadawanie klasyfikacji siedliskom wynika jedynie z poszukiwań charakterystycznych cech terroir i kultury winiarskiej na danym obszarze. Tymczasem na powstanie i kształtowanie się sytemu apelacji istotny wpływ zawsze miał i ma nadal handel. O ile wino w lokalnym obrocie może być łatwo rozróżniane na podstawie wytwórcy, o tyle od momentu, gdy staje się przedmiotem handlu w odległych miejscach, zyskuje na znaczeniu identyfikowanie go przez obszar pochodzenia. Miejscowe musi wówczas też stawić czoła winom przywiezionym z innych regionów zarówno pod względem jakości jak i ceny. Wytwarza się w ten sposób mechanizm skłaniający zarówno do określania terytorium pochodzenia jak i doskonalenia samej produkcji wina. Już przed naszą erą istniały miejsca o powszechnej sławie jak np. grecka wyspa Chios. Z czasem konkurencja tak się wzmagała, że w I w n.e. cesarz Domicjan nakazał wycięcie winnic w Galii oraz Panonii z powodu jakościowej i handlowej przewagi win z tych prowincji nad trunkami z Lacjum. Ale wracając ściśle do kwestii apelacji i bliższego nam winiarstwa przypomnę, że w początku XVII w. to Holendrzy osuszyli bagniste tereny Médoc, przeznaczone następnie na winnice. Co skłoniło Niderladczyków do prac irygacyjnych w odległym dla nich Bordeaux? Ano ich aktywność w handlu tamtejszym winem. Winnice powstawały wówczas głównie wzdłuż rzek, a decydującym czynnikiem była możliwości łatwego i bezpiecznego transportu. Wiele dzisiejszych sławnych apelacji zawdzięcza swój rodowód położeniu przy spławnych wodach lub w późniejszym okresie przy traktach i liniach kolejowych. Nic to im zresztą nie ujmuje. Z licznych obszarów dogodnie skomunikowanych wysunęły się z czasem na czoło tereny najbardziej cenne. Znowu w znacznej mierze dzięki handlowi. Prowadzenie go wobec rosnących wymagań rynków wymagało możliwości operowania winami o pożądanych i w miarę powtarzalnych cechach. Ponieważ nie mogły tego zapewnić regiony o obszarach wielu tysięcy hektarów, stąd wyodrębnianie się coraz mniejszych lokalizacji, ich klasyfikowanie i obrona powstałych apelacji przed próbami podszywania się pod nie.
Taki proces możemy śledzić i współcześnie, na przykład w Tokaju. Ten skądinąd najstarszy prawnie uregulowany region winiarski (w I poł. XVIII w.), dziś przeżywa okres wyłaniania się i definiowania swoich najcenniejszych apelacji i cru. Główną przyczyną jest nadużywanie nazwy Tokaj przez fałszerzy i niedbałych producentów. Podczas grudniowej Gali Grand Prix Magazynu WINO zawita do nas grupa producentów z okolic Mád, bez wątpienia źródła najwyższej klasy tokajów. Tu swoje cuda bursztynowego koloru wytwarzają István Szepsy czy Gábor Orosz - zdobywca tegorocznej głównej nagrody w konkursie Pannon Bormustra za swoje sześcioputniowe aszú z rocznika 2003 (patrz zdjęcie). Będzie to jeden z pierwszych kroków na międzynarodowej arenie podjętych przez tamtejszych winiarzy, a zmierzających do wypromowania obszaru, jako odrębnej apelacji obejmującej najcenniejsze cru. Pochodzenie z Mád ma gwarantować odbiorcom najwyższą jakość tokajów. Z pewnością będziemy się mogli przekonać (a raczej utwierdzić swoją opinię), o jakości tamtejszych win w dniach 7 i 8 grudnia. Czy uda się zamysł producentów wykreowania i nadania rynkowej wartości nowej apelacji wyodrębnionej z tokajskiej? Na odpowiedź na to pytanie będzie trzeba poczekać znacznie dłużej, zapewne wiele lat. A wszystko to po to, abyśmy sięgając gdzieś w odległym kraju po butelkę wina opisaną w szczegółowy sposób wiedzieli, czego możemy oczekiwać od jej zawartości… Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Dziś: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Wczoraj: 21 maja 2012 Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
|||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||








Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

