Magazyn Wino


Wyszukiwarka win

Wyszukiwarka zaawansowana

Newsletter

Aby zamówić bezpłatny
biuletyn portalu
MagazynWino.pl, wpisz
w poniższe pole
swój adres e-mail.

Dobrze powiedziane

Moja ulubiona część obiadu ... to kilka kieliszków wina, które wypiję gotując.

Steve Waters, pisarz

Promocja!
Zamów prenumeratę
a otrzymasz prezent

Magazyn Wino

01-510 Warszawa
ul. Gen. Zajączka 11/C5
tel. +48 22 312 40 30/31
fax +48 22 312 40 01
redakcja@magazynwino.pl

Płatności przez internet - dotpay

A A A

Archiwum Magazynu WINO Felietony Opinie


Beaujolais Nouveau. Igrzyska, ale jakie?

15-11-2010

Wojciech Bońkowski, Marek Bieńczyk


drukuj

Świat otworzy dziś butelki z tegorocznym Beaujolais Nouveau. Z tej okazji przypominamy rozmowę, którą w roku 2003 przeprowadzili Marek Bieńczyk i Wojciech Bońkowski.

Wojciech Bońkowski: Ile kieliszków Beaujolais Nouveau pijesz w trzeci czwartek listopada?

Marek Bieńczyk: Najwyżej dwa. A Ty?

W: A ja żadnego. I co, wychodzimy na snobów, którzy zamykają gardła przed tym, czym delektują się tego dnia wszyscy, na sztywniaków, którzy nie lubią się bawić, czy też na strażników tradycji, którzy uznają Beaujolais Nouveau za – wybacz to określenie – pic na wodę?

M: Odpowiem ci tak. Niedawno oglądałem w telewizji francuskiej reportaż o najbardziej zasłużonym winiarzu w Beaujolais, Georges’u Duboeufie. Jak Ci wiadomo, to on stworzył potęgę Beaujolais i w pewnym sensie także święto, o którym rozmawiamy. No i widzę coś takiego: przychodzi do Duboeufa Japończyk, smakuje Beaujolais Nouveau z poszczególnych kadzi i wybiera sobie te próbki, które mu się podobają najbardziej, po czym ekipa Duboeufa komponuje mu je w całość. Więc ja ciebie zapytuję, czy można nazwać winem to, co składa sobie klient według własnego widzimisię.

W: W tej sprawie nie do końca zgadzam się z Tobą. Gdybyś chciał być konsekwentny w tym proteście, nie mógłbyś pić żadnego wina wielkiego bordoskiego négocianta, żadnego zwykłego burgunda przeznaczonego do angielskich czy amerykańskich supermarketów. Musiałbyś przestać pić proste szampany wielkich marek i właściwie większość win z niskiej i średniej półki z Nowego Świata, bo wszyscy ci producenci słuchają japońskich i brytyjskich importerów. Nie zdajemy sobie nawet sprawy, w jakim stopniu: wielkie sieci handlowe dyktują już nie tylko wygląd etykiet i stopień słodyczy wina, ale nawet – jakimi drożdżami ma być fermentowane, bo to wpływa na zapachy. Uległość Duboeufa to norma, a nie odosobniony przypadek.

M: Który jednak pokazuje do jakiego stopnia można tym „winem” manipulować. Bo skoro winiarz ma świadomość, że można, to znaczy że wie, jak krucha jest jego podstawa istnienia. Bo przecież Duboeuf nigdy nie pozwoli, by mu Japończyk komponował jego gminne crus z Beaujolais, jak Brouilly czy Morgon. Od razu wyłożę wszystkie karty. Wydaje mi się ogólnie, że nie można nazwać winem czegoś, co nie starzało się trzy miesiące. Dla mnie jest to granica, od której zaczyna się wino. Są różne punkty widzenia, kiedy zaczyna się życie ludzkie: w chwili poczęcia, gdy ukształtuje się embrion czy jeszcze później. No więc sądzę – wybacz to niestosowne może porównanie – że życie wina zaczyna się po trzech miesiącach. Że to jest ten minimalny okres kreacji, przed którego upływem można wina usunąć. Z naszego życia.

W: Zgadzam się z zasady, chociaż są wyjątki. Piemonckie Moscato d’Asti powstaje w ciągu kilku dni i wtedy właśnie jest najlepsze. Zresztą wiesz dobrze, że degustacje porównawcze różnych parcel w wielkich domach szampańskich czy zamkach bordoskich, gdzie ważnym etapem jest komponowanie wina, odbywają się wkrótce po fermentacji. Ale można mieć wątpliwości, czy tak młode wina są skończonymi dziełami czy dopiero ingrediencjami na wino.

M: Jak Ci wiadomo, wielkie wina mogę powstawać po paru ledwie miesiącach od chwili zbioru. Białe przede wszystkim. Na przykład rieslingi i veltlinery z Wachau czy Kamptalu. Ale czerwone też. Zresztą coraz bardziej lubię wina młode, choćby loarskie cabernet franc (Touraine, Anjou czy młode Chinon); piłem wiosną rocznik 2002, świetne. Ale poniżej tej granicy trzech miesięcy zejść nie sposób.

W: Oczywiście, zresztą jednym z najbardziej ponurych aspektów operacji medialnej pod nazwą Beaujolais Nouveau jest niesamowity pośpiech wszystkiego, od zbiorów począwszy, kończąc na tempie opróżniania butelek w feralny czwartek. Tymczasem wino potrzebuje czasu i im więcej ma się dlań cierpliwości, tym więcej daje z siebie. Pamiętasz, ile razy jakieś wino dopiero na koniec wieczoru, po wielu godzinach w karafce, otwierało się i przemawiało do nas z całą mocą?

M: To, co powiem, jest truizmem. Święto Beaujolais Nouveau rzuca cień na możliwości szczepu gamay. Jak wiadomo jest to szczep bardzo „podejrzany”. Od dawna; jeden z francuskich monarchów, nie pamiętam już który, zakazał w ogóle kupowania win z gamay na królewski stół. Wśród moich przyjaciół winomanów nie znam nikogo, kto by kupował regularnie wina z gamay. My też od paru lat nie możemy się spotkać, żeby poświęcić jeden wieczór wyłącznie gamay. Ale kiedy pomyślę o smakach, które zapadły mi w pamięć, to nagle okazuje się, że gamay często gra w mych wspomnieniach pierwsze skrzypce. W zeszłym roku przez tydzień degustowałem burgundy. I wiesz, co najbardziej pamiętam spośród tych wszystkich win, nie wyłączając grand cru? Bourgogne grand ordinaire (to już zanikająca apelacja, dozwalająca użycie gamay) od Roberta Ente. A za moje osobiste wino roku 2000 wybrałem za 7 euro Cépages Oubliés od Marionneta, loarskie vin de pays, powstałe z zanikającej odmiany gamay de bouze. Marionnet to wielka postać gamay. Albo Descombes w Beaujolais i jego Morgon, czy inne Morgon od Foillarda. Czy jeszcze kapitalne gamay z Ardèche, Domaine Peyra.

W: No właśnie, zresztą ja też coraz cieplej myślę o gamay, a Beaujolais uważam za jedno z najlepszych wobec ceny win w całej Europie. Najbardziej podoba mi się jego świeżość, kwasowość, ten genetyczny brak ciała, który chroni wina z gamay przed ekscesami nowoczesnej enologii, nowymi beczkami, koncentratorami i całym tym kulturystycznym jarmarkiem. Gamay to prawdziwa odtrutka na kalifornijskiego merlota, to ludzka twarz starej Europy i jej zasad, wśród nich najważniejszej zasady wina – równowagi i świeżości. Zresztą coraz więcej winiarzy w różnych regionach, nawet w medialnej Toskanii, zaczyna dodawać gamay do swoich win codziennych – jego owoc i młodość zaczynają być w cenie. Nie wątpię, że gamay będzie jednym z najpopularniejszych szczepów XXI wieku i jego powrót na światową arenę odbędzie się w blasku reflektorów. Święto Beaujolais Nouveau, które już dziś trąca myszką, za kilkanaście lat będzie tylko złym wspomnieniem.

M: Tego nie byłbym pewien. Świat wina potrzebuje święta, jakiegokolwiek, potrzebuje jak każda dziedzina swych igrzysk, i z powodów merkantylnych, i z powodów duchowych, i trudno będzie wymyślić coś nowego, nowe igrzyska, tym bardziej, że sama tradycja świętowania młodego wina jest bardzo stara.

W: Szkoda, że to święto tak się skomercjalizowało, że stało się zakładnikiem wielkich budżetów reklamowych. Potrzebne nam święto autentyczne, prawdziwie bakchiczne, niekontrolowane, ale na to w dzisiejszym świecie nie ma chyba co liczyć.

M: Potrzebne byłoby też święto sportu bez pieniędzy, festiwale w Cannes bez medialnego hałasu, niesponsorowane konkursy literackie i tak dalej. Tego już nie będzie, natomiast szkoda, że jedyne wielkie święto wina odbywa się w istocie bez wina. Świętu mówię tak, jednomiesięcznym winom mówię nie.

W: No to może już się napijmy. Spróbuj tego górskiego gamay z Chambave, małej wioski w Dolinie Aosty. Krzewy uprawiane są na stokach Mont Blanc na 1000 metrów n.p.m. Piękny owoc i kwasowość, soczyste, wymarzone do jedzenia. Kilka euro, a tyle radości.

M: A ja mam dla Ciebie wino zwane Vinifera od Marionneta. Ponoć jedno z największych gamay świata. Tylko 10 euro. Napijemy się dobrze jak rzadko.

W: Le bon gamay est arrivé!


Stare krzewy gamay w Morgon, z których powstają jedne z najlepszych beaujolais | for. TPB

Oryginalny tekst ukazał się w numerze 5 (5/2003)
 

Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek

Sytuacja Biodynamiczna

Jutro: 23 maja 2012


Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy.

Dziś: 22 maja 2012


Przez całą dobę czas Korzenia.


Wczoraj: 21 maja 2012


Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia.

Objaśnienia

KorzystneNiekorzystne
Czas owocu Czas liścia
Czas kwiatu Czas korzenia
Czas przejściowy
Więcej o kalendarzu biodynamicznym

Najnowsze wpisy na blogach

Blog Ewy Rybak

Francja na stojąco

Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
więcej

Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego

Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux

Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą...
więcej

Blog Ewy Wieleżyńskiej

Nie pisz o grignolino

Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła
więcej

Blog Andrzeja Daszkiewicza

Prasówka 47

Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie...
więcej

Kalendarz imprez

Najbliższe:
22-24 maja, London International Wine Fair, Londyn, Wielka Brytania
26 maja, Dzień otwartych winnych piwnic, Małokarpacki Szlak Winny, Słowacja
 26 maja, Święto Wina, Janowiec nad Wisłą
31 maja - 3 czerwca,Time for Wine, Budapeszt, Węgry
2-4 czerwca, Vievinum, Wiedeń, Austria
23-24 czerwca, VII Konwent Polskich Winiarzy, Łańcut
28 czerwca - 1 lipca, Bordeaux Fete Le Vin, Bordeaux, Francja

Objaśnienia:
 Impreza organizowana przez Magazyn WINO
 Impreza promująca wina polskie
 Impreza promująca kraj lub region winiarski
 Impreza organizowana przez importera lub sklep
 Targi krajowe

Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!

Sprawdź wszystkie nadchodzące wydarzenia

Złapane w sieci

Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy

Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl)


Wielka Majówka w lubuskich winnicach!

Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl)


Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków

Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl)


Chcesz zrobić dobre wino?

W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl)


Zobacz wszystkie



© MagazynWino.pl | Prawa zastrzeżone | Warszawa 2008-2010
Regulamin | Reklama | Kontakt | Zapytania ofertowe
Serwis przeznaczony jest dla osób pełnoletnich