|
Dobrze powiedziane Wino to przede wszystkim przyjemność. Kermit Lynch, amerykański importer, pisarz i muzyk
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Archiwum Magazynu WINO Lekka schiza krytyka 20-02-2012 Ewa Wieleżyńskadrukuj
Liryczne versus epickie podejście do kobiet, tak jak je opisał Kundera, można przenieść na wino – w końcu uganianie się za kolejnymi etykietkami i degustowanie niezliczonych ilości butelek, nie da się niczym innym wytłumaczyć jak swoistym „kuku na muniu”, innymi słowy, manią, która może przybierać różne formy i fiksacje. Kunderowska klasyfikacja przypomniała mi się pod wpływem lektury felietonu Marka Bieńczyka (cztery strony wcześniej), z którym w wielu punktach się nie zgadzam, o czym za chwilę, i który jest – tak jak go czytam - o lirycznym podejściu do wina. O poszukiwaniu ideału „czystości”, „przejrzystości”, „naturalnej nieskazitelności”; ideału, który coraz trudniej znaleźć w dzisiejszym świecie „ciężkich” i „niepijalnych” win skazujących na niechybne rozczarowanie. O „pijalności” mówi się skądinąd coraz częściej; kwestię podnoszą nie tylko krytycy, ale również winiarze. Wszyscy zrozumieli tę prostą prawdę, że aby wino się piło, musi być pijalne. Prawda ta jednak bywa różnie interpretowana: „tylko długie dojrzewanie w beczce, by zaokrąglić taniny”, „tylko stal nierdzewna, by podkreślić owoc”, i tak, dalej, i tym podobnie. Oba obozy okopały się na swoich pozycjach i oba mają się dobrze. Nowy ideał pijalności niekoniecznie jest tym, o jakim pisze MB. Stoi gdzieś w rozkroku pomiędzy modą na ekstrakt i słodycz a imperatywem, by „wchodziło gładko”. Parę tygodni temu gościliśmy w Warszawie właścicieli Agricola Sada w Bolgheri. Davide Sada, prezentując swoje IGT Integolo. Wino ma jedynie 12, 5% alkoholu (co jest rzadkością w Maremmie), a Davide z dumą opowiadał o great drinkability factor owego kupażu caberneta i montepulciano, który można pić w upalny dzień nawet schłodzony. Miałam jednak nieodparte wrażenie, że jest to wino schizofreniczne: jedną nogą stojące w dżemowych aromatach i niskiej kwasowości, a drugą w gładkiej fakturze, obniżonym alkoholu i – jak rozumiem – w zamierzeniu dodających świeżości zielonych garbnikach. Wino podobało się po mojej lewej, nie podobało się po mojej prawej. Pijalność dla jednego niekoniecznie musi być pijalnością dla drugiego. Zmierzam do tego, że stawianie punktów pijalności, czy jak to ujmuje Marek Bieńczyk, „faktorowi przyjemności”, obok punktów „w skali absolutnej”, które ja bym raczej określiła jako punkty za poprawność warsztatową, jest pomyłką i schizofrenicznym pomysłem w już i tak schizofrenicznym stanie współczesnego świata wina. Punktów podobno domaga się rynek. W porządku; takie są twarde prawa sprzedaży. Ale żeby punktować własną przyjemność? Nawiązując do Kundery: strach myśleć o takim kochanku. Tomasz, główny bohater Nieznośnej lekkości bytu, był typem epickim. W swojej pogoni za kobietami chciał w morzu ludzkich podobieństw odkryć tę jedną milionową niepodobnego. Chodziło mu, jak pisze dalej Kundera, „nie tylko o pragnienie przyjemności (przyjemność następowała jako rodzaj dodatkowej nagrody), ale o pragnienie, by posiąść świat (otworzyć skalpelem leżące ciało świata)”. Myślę, że dziennikarz winiarski powinien być właśnie typem epickim: w zalewie podobieństw szukać oryginalnego rysu, oddającego miejsce, szczep i rękę winiarza. To czy wino jest w „jego typie” stanowi przy ocenie kwestię drugorzędną. „Odpowiedzialny dziennikarz” nie dlatego bierze w nawias „czynnik własnej przyjemności”, „aby wina (i jego importera przy okazji) nie skrzywdzić” – jak pisze MB – ale dlatego, że osobista przyjemność jest wartością wtórną wobec poznania i opisania jednej milionowej innego. Odpowiedzialny dziennikarz ma gdzieś dobre samopoczucie importera. I nie zdarza mu się mówić ludziom, że coś jest świetne, gdy sam nie ma ochoty brać tego do ust. W końcu ocena (obojętnie czy wyrażona w punktach czy nie) zdaje sprawę z technicznej poprawności wina, ale powinna też zdawać sprawę z przyjemności, która nigdy od techniki nie jest oddzielna, choć często ją przekracza. Każda przyjemność jest inna, ale kiedy jest – jak pisze MB – „niekłamana”, to jest absolutna i nie sposób relatywizować jej punktami. Chyba że człowiek jest nieuleczalnym typem lirycznym, który wciąż czeka na swojego świętego Graala, a jego przyjemność, przyrównywana do wyobrażenia o ideale, z definicji jest ułomna i względna. Ileż niezłych butelek można w ten sposób zmarnować... Poza tym – tak, zgadzamy się, Marku – felieton jest najwyższą formą dziennikarstwa winiarskiego. Trochę żartuję, ale nie do końca – krytyk winiarski, jak każdy krytyk, jest w końcu narcyzem. W felietonie, z dala od pozorujących obiektywność punktów, nikomu nie wmawia, że jest inaczej. |
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Dziś: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Wczoraj: 21 maja 2012 Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
|||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||








Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

