Magazyn Wino


Wyszukiwarka win

Wyszukiwarka zaawansowana

Newsletter

Aby zamówić bezpłatny
biuletyn portalu
MagazynWino.pl, wpisz
w poniższe pole
swój adres e-mail.

Dobrze powiedziane

Najlepsze miejsce do przechowywania wina to nasza pamięć.

Lugwig Neumayer, winiarz z Traisental w Austrii

Promocja!
Zamów prenumeratę
a otrzymasz prezent

Magazyn Wino

01-510 Warszawa
ul. Gen. Zajączka 11/C5
tel. +48 22 312 40 30/31
fax +48 22 312 40 01
redakcja@magazynwino.pl

Płatności przez internet - dotpay

A A A

Archiwum Magazynu WINO Felietony Notatki spod korka


Lucciola, lucciola

10-02-2011

Marek Bieńczyk


drukuj


Somló podczas pierwszej tam wizyty autora | fot. Andrzej Daszkiewicz

Po ostatnim felietonie, w którym oświadczyłem, że tylko w winie miłość może być słona, a w życiu i w piosenkach o nim jest co najwyżej słodka (lub gorzka), odezwał się Janusz Walczak. Jak to on, zawsze elegancko, cichym esemesem, który składał się z cytatu: „Słona jest nasza miłość / tak kocha się tylko raz / lucciola...”. Oczywiście Kora z roku 1985, mój koncept został przydybany na gorącym uczynku. Ale nie martwi mnie to zbytnio, gdyż złapał mnie za słówko właśnie Janusz, któremu zawdzięczamy przecież odkrycie cudnie słonych win z Somló – dzielnie je importował, a teraz prywatnie wciąż do Somló wraca. I zdziwiłby się może, lub może nie, gdyby zobaczył, ile to win somlańskich mam w piwnicy – a zanim mnie nimi poczęstował, nie miałem ich wcale.

Pomyślałem sobie, że trzeba Januszowi podziękować i zaprosić go, o czym jeszcze nie wie, do siebie. Był raz, pił tylko kawę, wina nie chciał, więc może tym razem. Ale co otworzyć?

Co otworzyć dla gości? Wszystkim nam, tańczącym z butelkami, pytanie to staje kością w gardle. Pal licho sześć, gdy przychodzą z wizytą goście niewinomańscy. Kiedyś próbowałem ich zaszokować, postawić coś drogiego, ale szybko zrozumiałem, że to nie ma sensu; to tak jak siadać do stołu w muszce i lakierkach, gdy inni przywdziewają bikini. Kogo obchodzi, że classé, albo że stuletnie krzewy, albo że rzadka odmiana itd. Obchodzi, żeby było smacznie na talerzu, żeby napić się czegokolwiek i się za bardzo nie nudzić. Dramat się więc zaczyna, kiedy z wizytą przychodzą goście z winem w miarę obeznani. Ból głowy pojawia się już rano, ciężar decyzji do podjęcia męczy przez cały dzień, do kolacji przez nas ugotowanej siadamy psychicznie wykończeni.

No bo tak: podać bardzo drogie wino, wyjątkowe, gdzieś tam wychodzone, wyżebrane, a nawet kupione? Bądźmy szczerzy, szkoda. Nie będę podawał mojego Ducru-Beaucaillou 1995, kupionego przed dekadą – do dziś pamiętam jak Bogusław Linda w salonie pewnego bordoskiego château-hotelu rozbijał skrzynkę siekierą, żeby butelki między nas rozdzielić, innego narzędzia nie było pod ręką. Co Wy, kurczę, wiecie o otwieraniu skrzynek... Z drugiej wszak strony nie podam tempranillo jóven, bo wyjdę na skąpca. W obu przypadkach jestem zresztą bez szans. Otworzę Ducru-Beaucaillou, pomyślą: ale się, baran, postawił, ja bym nigdy czegoś takiego nie otworzył. Otworzę młode tempranillo, pomyślą: ale, baran, przytanił, tyle tego ma i badziewie podaje, że niby wiosna przyszła i ma być lekko.

Kiedyś odbywało się to tak mniej więcej. Po duchowych męczarniach stawałem przed półką i brałem butelkę kompromisową, czyli średnio poważną, nie byle co, ale też nie tak, żeby można było otwarcie wybrzydzać. Cru bourgeois niezłej klasy, może nawet słabsze grand cru classé, chianti classico riserva (brunello już raczej nie), wysoka półka z Burgelandu, dobra Langwedocja, nigdy burgunda. Słowem, pardon, 20 do 30 euro w porywach. No, raczej 20. Trochę szkoda, ale trudno. Nawet jeśli nie miałem na tak w miarę poważne wino ochoty i wolałem w szczerości ducha napić się czegoś prostszego, co by lepiej szło do jedzenia, jakieś beaujolais, jakieś różowe, pinot noir węgierskie.

Lecz oto co się stało. Nie tak dawno temu, w zeszłym, w tym roku. Mają przyjść goście, morduję się z myślami cały dzień, wreszcie staję przed półką. I czuję: nie, za nic w świecie nie dam mojego morgona, za nic w świecie nie otworzę groppello i chiaretto (piszę o nich dalej w tym numerze) za parę euro, bo jest mi ich zwyczajnie szkoda. Nie otworzę żadnego pinot noir a nawet sankt-laurenta, nie otworzę niebeczkowego douro, nie otworzę prostego dão za cenę kilograma dorsza, nie otworzę młodego kékfrankosa (czy blaufränkischa), niech mają sobie chłopca z Douro, niech piją sobie klasyfikowanego bordosa, niech moczą sobie wargi w chianti classico riserva, niech barwią sobie zęby nawet brunello.

Jak widać, widzialna zmiana jest niewielka. W istocie żadna, tak jak kiedyś stawało na stole cru bourgeois czy chianti classico, tak nadal staje na tym samym stole cru bourgeois czy chianti classico. Ale zmiana niewidzialna jest niemała. To, czego kiedyś załowałem, to, co trzymałem dla siebie, to, czego strzegłem jak pies smacznej kości, dziś jest na wydaniu. Mogę się tego pozbyć, nie zależy mi, bo już nie tych smaków w winie szukam, nie tej przewidywalności, nie tej cywilizacyjnej obróbki. Natomiast to, co kiedyś chętnie bym podał, gdybym się nie wstydził i nie dbał o własny wizerunek w oczach gości, stało się dziś dobrem, którym zawiaduję z najwyższym skąpstwem, gdyż zaczyna w mych oczach zawierać coś, czego coraz bardziej w winie poszukuję. Krótkich ciosów autentyczności, srebrnego pyknięcia świeżości, błysków luccioli w ciemnej nocy wysuszonych garbników, w głuszy dębowego lasu.

Wiesz co, Janusz, może nie musisz tak od razu do mnie przychodzić, po co ci moje bordeaux albo moje Douro Boys; pójdźmy lepiej na spacer, robaczki świętojańskie już po zmroku latają, pogadamy sobie o Somló i o Korze. Ja jednak wolę Dylana.
 

Tekst ukazał sie w numerze 45 (3/2010)

Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek

Sytuacja Biodynamiczna

Jutro: 23 maja 2012


Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy.

Dziś: 22 maja 2012


Przez całą dobę czas Korzenia.


Wczoraj: 21 maja 2012


Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia.

Objaśnienia

KorzystneNiekorzystne
Czas owocu Czas liścia
Czas kwiatu Czas korzenia
Czas przejściowy
Więcej o kalendarzu biodynamicznym

Najnowsze wpisy na blogach

Blog Ewy Rybak

Francja na stojąco

Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
więcej

Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego

Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux

Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą...
więcej

Blog Ewy Wieleżyńskiej

Nie pisz o grignolino

Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła
więcej

Blog Andrzeja Daszkiewicza

Prasówka 47

Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie...
więcej

Kalendarz imprez

Najbliższe:
22-24 maja, London International Wine Fair, Londyn, Wielka Brytania
26 maja, Dzień otwartych winnych piwnic, Małokarpacki Szlak Winny, Słowacja
 26 maja, Święto Wina, Janowiec nad Wisłą
31 maja - 3 czerwca,Time for Wine, Budapeszt, Węgry
2-4 czerwca, Vievinum, Wiedeń, Austria
23-24 czerwca, VII Konwent Polskich Winiarzy, Łańcut
28 czerwca - 1 lipca, Bordeaux Fete Le Vin, Bordeaux, Francja

Objaśnienia:
 Impreza organizowana przez Magazyn WINO
 Impreza promująca wina polskie
 Impreza promująca kraj lub region winiarski
 Impreza organizowana przez importera lub sklep
 Targi krajowe

Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!

Sprawdź wszystkie nadchodzące wydarzenia

Złapane w sieci

Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy

Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl)


Wielka Majówka w lubuskich winnicach!

Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl)


Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków

Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl)


Chcesz zrobić dobre wino?

W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl)


Zobacz wszystkie



© MagazynWino.pl | Prawa zastrzeżone | Warszawa 2008-2010
Regulamin | Reklama | Kontakt | Zapytania ofertowe
Serwis przeznaczony jest dla osób pełnoletnich