|
Dobrze powiedziane To może nie być wino da każdego; potrzeba było inteligencji, by je stworzyć i trzeba inteligencji, by je docenić. Kermit Lynch, amerykański importer, pisarz i muzyk
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Świat Pinot noir w Niemczech. Burgundery wczesne i późne 04-01-2011 Tomasz Prange-Barczyńskidrukuj
Spätburgunder jest bez wątpienia kluczową czerwoną odmianą w Niemczech. Szeroka degustacja rocznika 2007 pokazała, że po latach dominacji nowej beczki trend się odwraca. Niemieckie pinoty smakują coraz bardziej elegancko, mineralnie i przede wszystkim naturalnie. Choć ostoję spätburgundera w Niemczech stanowi Badenia, dobre pinot noir można znaleźć dziś właściwie we wszystkich regionach zachodniej części kraju. Pierwsze krzewy spätburgundera posadzono nad brzegami jeziora Bodeńskiego jeszcze za czasów panowania Karola Grubego, w 884 r. W kolejnych wiekach uprawy pinota rozprzestrzeniały się po kolejnych regionach Niemiec: Rheingau (XIII w.), Palatynacie (XVI w.), wreszcie Ahr (XVIII w.). „Rhenisha” wymienia w Kupcu weneckim sam Szekspir, a o pierwszej karierze szczepu zadecydował w dużym stopniu popyt na wina musujące. Kolejna przypadła na lata 90. ubiegłego wieku i wywołana została modą na wina czerwone w Niemczech. Powierzchnia upraw pinot noir wzrosła u naszych zachodnich sąsiadów z 3,4 tys. ha w 1980 do blisko 12 tys. w drugiej połowie obecnej dekady. Zmienił się także sam spätburgunder – z wina bladego, słodkawego w pełnokrwiste i skoncentrowane (niekiedy aż nadto). Geografia spätburgundera Połowa niemieckich upraw pinot noir znajduje się w Badenii. Spore plantacje burgundzkiego szczepu znaleźć można też w Palatynacie, Hesji Nadreńskiej i Wirtembergii, mniejsze w Rheingau (400 ha). W Ahr, leżącym na północ od ujścia Mozeli do Renu, uprawy pinot noir liczą jedynie 300 ha, ale ów niewielki region dedykowany jest czerwonej odmianie i stanowi swoistą wizytówkę niemieckich winiarzy nią się parających. Nie sposób też nie wspomnieć o zachodniej Frankonii, gdzie spät- i frühburgundery powstają na czerwonym piaskowcu i potrafią być wyśmienite, nawet jeśli należą do rzadkości. Stowarzyszenie VDP kwalifikuje dla pinot noir, podobnie jak dla rieslinga, serię wybitnych siedlisk tzw. Erste Lage (Grosses Gewächs). Pochodzące z nich spät- i frühburgundery wchodzą na rynek 1 września w drugim roku po zbiorach, zbiór musi być ręczny, wydajność nie przekracza 50 hl/ha, a wina muszą mieć koncentrację cukru w gronach co najmniej na poziomie Spätlese. O pinotach z Ahr pisałem już w Magazynie WINO po degustacji ultragorącego rocznika 2003. Niektórym winiarzom udało się wyprodukować spätburgundery w kategorii Auslese trocken. Ich przesadna koncentracja nie pozwalała ukazać pinotowej elegancji i finezji. Na domiar złego wiele win przeszło przez nową beczkę, która odcisnęła na nich bardzo wyraźne, dominujące w wielu przypadkach piętno. Trudno było się dziwić owej skłonności do beczki wśród niemieckich producentów win czerwonych. Wszak to właśnie intensywne aromaty dębu wprowadziły nie tylko wiele spätburgunderów, ale i dornfelderów czy swoistych lokalnych krzyżówek cabernetowych jeśli nie na salony, to przynajmniej ich przedsionki. 2007 górą Dziś czuć już, że dziecięca choroba beczki mija. Coraz bardziej wyrobieni niemieccy winomani przestali gustować w dominującym dębie. Winiarze zaś dojrzeli do win prawdziwie terroirystycznych. Pokazała to doroczna degustacja w Wiesbaden poprzedzająca pojawienie się nowego rocznika 2007 na rynku.
W moim prywatnym rankingu niemieckich pinot noir z winnic Erste Lage zwyciężył po raz trzeci z rzędu Rudolf Fürst z Frankonii. Pamiętam pierwszą degustację jego pinotów w winiarni w Bürgstadt nad Menem. Swoje czerwone wina podał niejako na deser po silvanerach i rieslingach, tymczasem swą niezwykłą owocowością i terroiryzmem zrobiły fenomenalne wrażenie i dostały jedne z najwyższych ocen podczas całej frankońskiej podróży. W roczniku 2007 swą elegancją, czystością i równowagą oraz kapitalną mineralnością i jakością owocu wybija się Hunsrück. Tuż za nim plasuje się kamienny i surowy w nosie, za to pięknie owocowy, niemal jagodowy Centgrafenberg. W Palatynacie najciekawsze pinot noir zrobił Bernhart. Jego Sonnenberg Rädling okazał się mimo sporej dozy dębu przyjemnie owocowy i zrównoważony. Ciekawe i mineralne były pinoty Knipsera: Kirschgarten i Kirschgarten Mergelweg. Oba wina pochodziły jednak z 2006 r. i były nieco ciężkawe. Podobnie zachowywał się w kieliszku jeden z moich zazwyczaj ulubionych palatyńskich spätburgunderów, Im Sonnenschein z Ökonomierat Rebholz, też spoza rocznikowej stawki (2004) – przy świetnej konstrukcji sprawiał wrażenie aromatycznie ociężałego. Wśród kilku pinotów z Rheingau najładniej prezentował się Reichestal Franza Künstlera, lekko wędzony, soczysty i owocowy, w nosie nieco zbyt dębowy, czego nie można na szczęście powiedzieć o ustach. W Hesji Nadreńskiej świetnego spätburgundera zrobił w 2007 r. Gutzler. Jego wino z klasycznego terroir Morstein okazało się jagodowe, lekko wędzone, czyste i gładkie, bardzo typowe dla niemieckiej szkoły pinotów, ale w znakomitym wykonaniu. Sporym zaskoczeniem był modernistyczny i dość beczkowy w nosie, ale już nie w ustach Gips Gerharda Aldingera z Wirttembergii – wino pięknie owocowe, jagodowe, szczodre i bardzo smaczne. Jeszcze bardziej modernistyczne i dębowe wydawało się w ataku Sommerhalde Bernharda Hubera z Badenii. Ciężkie i słodkie nuty nabierały jednak z każdą chwilą elegancji i lekkości; świetna nuta kwasowa i swoista ziemistość aromatów w końcu zwyciężyły. Podobne wrażenie robił Winklerberg Dr. Hegera: po nowoczesnym, szczodrym ataku wino pokazywało elegancki, finezyjny chłód, niuans lasu i pikanterii. Czyste i eleganckie. Z kolei bardzo klasyczną naturę pokazał Feuerberg Berchera – wino leśno-owocowe, z odrobiną smolnych aromatów, w ustach znakomicie ułożone i potencjalne.
Statystycznie najwięcej dobrych pinotów pojawiło się jednak w Ahr. Nelles pokazał dwa świetne, choć odmienne w swej naturze spätburgundery: hedonistyczny, rasowy, dość niemiecki w stylu, szczodry i owocowy Landskrone oraz mineralny, finezyjny, skalny, wyrównany, ale wciąż soczysty i owocowy Burggarten. Jeden z moich prywatnych liderów regionu – Kreuzberg – pokazał ultramineralny w ataku, a potem owocowo-szczodry, hedonistyczny spätburgunder Schieferlay oraz rasowy, leśno-zwierzęcy i bardzo sexy Silberberg. Z kolei Kreuzbergowski frühburgunder Hardtberg pokazał, jak umiejętnie można używać wobec pinota nowej beczki nie zabierając mu przy tym osobowości i charakteru owocu. Duża klasa. Beczkowy i dość alkoholowy pozostał spätburgunder Eck z winiarni Deutzerhof Cossmann-Hehle, nie sposób jednak nie wyróżnić tego wina za świetny charakter owocu i czystość. Degustacja potencjalnie wielkich pinot noir z 2007 r. pokazała przede wszystkim, że niemieckie winnice są w stanie wydać doskonałej jakości owoc. To, co zrobią z nim później winiarze, zależy od ich widzimisię i tendencji na rynku. Wszystko wskazuje jednak na to, że okres dominacji dębu kończy się, nas zaś czekają wina przede wszystkim owocowe i mineralne. Żyć, nie umierać. Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Dziś: 21 maja 2012 Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia. Wczoraj: 20 maja 2012 Do 10 czas Owocu, od 11 do 23 czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
|||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||











Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

