|
Dobrze powiedziane Na starość chciałbym mieć własną piwnicę na wino. Niczego więcej zresztą od życia nie pragnę. Jeśli mi ślepy los dopisze, pod siedemdziesiątkę uczciwi ludzie uznają mnie za człowieka uczciwego, za winiarza, a więc kogoś, kto wie, gdzie należy umrzeć. Bo nie masz piękniejszej śmierci jak przed piwniczką, pod rozłożystym orzechem, jesienią. Sándor Márai, pisarz węgierski
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Serge Hochar. Wymiar prawdy 13-06-2011 Wojciech Bońkowski
Kolebka śródziemnomorskiego winiarstwa po stuleciach zapomnienia wraca na światowe salony. Drożdże przeprowadzają fermentację mimo huku bomb, wino prawdziwe musi być trochę wadliwe, a syrah to sprawa pokoleniowa. O tym i o owym z Sergem Hocharem z libańskiej posiadłości Château Musar rozmawiał Wojciech Bońkowski. Magazyn WINO: Château Musar jest jednym z najsłynniejszych win świata, choć pochodzi z Libanu, kraju dla większości winomanów zupełnie egzotycznego. Jak Pan wyjaśni jego fenomen?
Jako młody człowiek obserwowałem brak jakościowej produkcji w Libanie, a zarazem czytałem w Biblii i źródłach historycznych, że już 3000 lat przed Chrystusem kraina ta dostarczała znakomitych win. No i znałem smak libańskiego jedzenia, a jest to – przepraszam za banał – smak raju. Powiedziałem sobie wtedy – jeżeli potrafię przełożyć ten smak na smak wina, to będzie wielka rzecz. Studiując w Bordeaux zdałem sobie sprawę, że potencjał winnic libańskich jest ogromny. A inną sprawą, która od początku naszej przygody była dla mnie ważna, to prawda – chciałem robić wino bez dodatków, konserwantów, enologicznej drogi na skróty, wino prawdziwe. Naturalna metoda uprawy i produkcji sprawiła, że Musar jest niezwykle długowieczne, praktycznie nieśmiertelne, co przyczyniło się później do jego sławy. Miałem szczęście, że jako młody człowiek miałem okazję próbowania najlepszych win świata. Odwiedziłem wtedy Château Langoa-Barton, gdyż Ronald Barton był przyjacielem mojej rodziny. Wina były wówczas odmienne niż dziś, produkowano je z użyciem o wiele skromniejszej technologii. Wzrastałem więc w towarzystwie wielkich win tamtego czasu, co pozwoliło mi wyrobić sobie wyrazisty pogląd na to, jakie wino chcę produkować. Najważniejszą dla mnie kwestią jest wymiar wina. Wielkie wino musi być wielowymiarowe, złożone. To mają najlepsze roczniki Château Musar, nawet jeśli nie wszystkie ujawniały ten wymiar w młodości. Wino jest bowiem żywym organizmem, wciąż się zmienia. Tak było z Musarem 1984, który za młodu nie zachwycał i nie dawał wielkich nadziei, po paru latach smakował wręcz jak porto. Choć zrobiliśmy go 20 tys. butelek, nigdy nie trafił do sprzedaży. Lecz dziś otworzył się i robi dziś wielkie wrażenie. Ma bowiem ten wymiar właśnie. Innym rocznikiem, którego nie wypuściliśmy swego czasu na rynek, był 1974, najbardziej „burgundzki” Musar, jaki zrobiłem. A jednym z najbardziej wielowymiarowych win, jakie udało nam się zrobić, jest Château Musar Blanc 1954, być może moje największe osiągnięcie. Gdy zaczął Pan butelkować wino w latach 1950., Château Musar było jedynym producentem jakościowych win we wschodniej części Morza Śródziemnego. Dziś sytuacja światowego winiarstwa jest zupełnie odmienna – mamy wina z Nowego Świata, w samym Libanie jest wiele znakomitych posiadłości, podobnie jak w sąsiednim Izraelu, coraz częściej mówi się o Turcji jako kraju wielkiej winiarskiej przyszłości. Jak wyglądała ta ewolucja z Pańskiej perspektywy? Jestem bardzo szczęśliwy z tych zmian. Cały nasz region potrzebował rozwoju winiarstwa. Jesteśmy bowiem historycznym producentem znakomitych win. To niewątpliwy sukces, że Turcja, Grecja ze swoimi znakomitymi winami zdobywają sobie serca publiczności. Globalizacja sprawia, że Bliski Wschód staje się na naszych oczach ważnym graczem na winiarskiej mapie, podobnie jak zgoła nieoczekiwane kraje takie jak Chiny czy Południowa Ameryka. Istotne jest także to, że kultura wina rozprzestrzenia się na coraz to nowe obszary. A wino to wszak przesłanie pokoju, miłości, porozumienia między ludźmi. Wino jest najsilniejszym lekarstwem na współczesne bolączki. Gdy wino staje się powszechne w skali globalnej, mamy do czynienia z faktycznym postępem. Natomiast ważną sprawą jest, żeby wino pozostało jak najbardziej naturalne. Wiele win produkuje się dziś w użyciem agresywnych technologii, rozmaitych dodatków, i nie można powiedzieć o nich, że są takie, jakimi zrodziła je Ziemia. Co prawda jest to naturalna kolej rzeczy, efekt technologicznej ewolucji w winiarstwie, który stał się zresztą przedmiotem kontrakcji – dziś z kolei na rynek trafia coraz więcej win ekologicznych, naturalnych. Na początku mojej kariery w świecie wina byłem zdeklarowanym idealistą. Dziś z duma widzę, że to, co wydawało się dawniej ideałem, stało się rzeczywistością. No właśnie, na całym świecie rośnie popularność win „naturalnych”, ekologicznych, a także biodynamicznych. Wszystko to są sposoby na opisanie sytuacji, w której człowiek powstrzymuje się przed użyciem środków chemicznych w winnicy, pozwalając naturze wyrazić się w pełni. Biodynamika to po prostu bardziej zaawansowana wersja uprawy ekologicznej. Ja nazywam to zbiorczo uprawą naturalną. Dla mnie bardzo ważnym pojęciem jest prawda. To właśnie mieli bowiem na myśli starożytni Rzymianie, gdy formułowali swą maksymę „in vino veritas”. Wina ekologiczne, biodynamiczne i pokrewne – są istotne, lecz najistotniejsze jest robienie win prawdziwych. Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Dziś: 21 maja 2012 Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia. Wczoraj: 20 maja 2012 Do 10 czas Owocu, od 11 do 23 czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||










Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

